Mam psa z bujnym futrem i wyczesywanie trwa bardzo długo niestety. Przy zwykłych szczotkach po prostu ręka mnie bolała, wiele razy miałam skurcze, podrażnienia od samej szczotki. Zwierzak też czuł się niekomfortowo, bo trudno zachować właściwe tempo przy niektórych rozwiązaniach. W tamtym roku dokupiłam na test szczotkę
Brashka i jest naprawdę przyjemna, przede wszystkim lekka i nie zdarzyło mi się, abym przypadkowo włosy naciągnęła, czy szarpała. Czesanie chodzi gładko. Oszczędzam jakieś 40 minut na czesaniu teraz średnio. Opłacało się.